Dziś jest    |   Aktualizacja 31.10.2008    |   Dodaj do ulubionych!   |     |   Startuj z nami   |  

       .: STRONA GŁÓWNA

       .: NASZA GRUPA

       .: KONTAKTY

       .: AKTUALNOŚCI

       .: KALENDARIUM

       .: OCHRONA

       .: OBSERWACJE

       .: OBRĄCZKOWANIE

       .: EDUKACJA

       .: PUBLIKACJE

       .: SZKOLNE KOŁA

       .: JAK CHRONIĆ?

       .: GDZIE NA PTAKI?

       .: PODRÓŻE

       .: GALERIA

       .: BOCIAN BIAŁY

       .: SOWY

       .: PTAKI SZPONIASTE

       .: LINKI

KSIĘGA GOŚCI
zobacz księgę
wpis do księgi

wt., 7.04.2007 - 8355 gości
Liczba wizyt od 17 maja 2004r.

Birding Top 500 Counter

Click Here to Visit!

Strony o ptakach Polski

Motyle dzienn Polski -NOWOŚĆ!

Motyle dzienn Polski -NOWOŚĆ!

SZKOLNE KOŁA OTOP
Autor: Damian Konieczny, SK OTOP Wysocko Małe
Adres: lasdrzewo@wp.pl

Dodane: 2.11.2005

Wycieczka przyrodnicza nad staw Bardo

       O godzinie 10. rano w piątek (na szczęście 14. października ;)), wyruszyliśmy na wycieczkę rowerową. Naszym celem był śródleśny staw Bardo, położony koło osady Bronisławka w gminie Sośnie. Pięcioosobowa grupa wyruszyła spod szkoły w Wysocku Małym. I się zaczęło... Nie dojechaliśmy do Jankowa Przygodzkiego, a już musiał nas pożegnać jeden z kolegów, gdyż popsuł mu się rower. W mniejszym niestety składzie ruszyliśmy dzielnie dalej. Udaliśmy się przez Trzcieliny do Dębnicy. Już przed Trzcielinami mieliśmy ciekawe obserwacje. Na stawie Drygas zobaczyliśmy siedem łabędzi niemych (5 młodych i 2 dorosłe). Natomiast na stawie Trzcielin Wielki widzieliśmy stado niezidentyfikowanych ptaków i 8 żab. Na kolejnym stawie zaobserwowaliśmy już więcej ptaków: 24 śmieszki, 2 perkozy dwuczube, 2 kruki i potrzosa.
       Następnie pojechaliśmy w kierunku Dębnicy, przez las. Podczas przystanku, już za lasem, dostrzegliśmy 2 sójki. Po pewnych trudach dotarliśmy do Dębnicy. Na stawie Dębnica Dolna spotkaliśmy bardzo dużo ptaków: ok. 200 łysek, ok. 150 krzyżówek, 11 czapli siwych, 1 zimorodka, 1 perkoza; oraz dwa motyle: rusałkę admirała i rusałkę pawika.
       Gdy wyjechaliśmy z Czarnego Lasu na drogę główną, prowadzącą do Międzyborza, musieliśmy bardzo uważać. Jako przewodnik wycieczki zadecydowałem, że równie dobrze możemy jechać przez las, aby ominąć tak ruchliwą drogę. Niestety, to nie był trafny wybór, gdyż zabłądziliśmy i musieliśmy się wrócić. Ale nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło, gdyż zaobserwowaliśmy dwa myszołowy zwyczajne nad Szklarką Przygodzką.
       Po tych wszystkich przygodach, o godzinie 13.30, za zgodą pana leśniczego wkroczyliśmy nad staw Bardo. Nie spotkaliśmy tam wielu ptaków, gdyż już stąd odleciały. Gdy byłem tam dwa tygodnie wcześniej, gdzie nie spojrzałem, to coś było, w tym mnóstwo kruków i jeden rudzik, który podleciał bardzo blisko mnie. Mimo wszystko, w czasie wycieczki zaobserwowaliśmy na stawie 1 łyskę, słyszeliśmy też kilka kruków i sójki.
       W drodze powrotnej, niedaleko wsi Kotowskie, znów zobaczyliśmy myszołowy zwyczajne, tylko że było ich 6. Wracaliśmy przez Ludwików. Przy okazji odwiedziliśmy stawy Kocięba, gdzie zrobiliśmy sobie miły postój. Policzyliśmy ptaki, a były to: 2 łabędzie nieme, 10 łysek, 3 młode perkozy dwuczube, 30 śmieszek, 1 perkozek (wydawał dźwięki podobne do telefonu komórkowego :) ) i 5 dużych mew, prawdopodobnie mew srebrzystych. Zabraliśmy się do przekąsek, pan Marek Pawlicki pokazywał jeszcze nam w przewodniku napotkane ptaki, a tu nagle znad Dębnicy nadleciało 8 kormoranów! Trzy z nich odleciały i za chwilę powróciły z dwoma kolejnymi.
       Na dalszej trasie znaleźliśmy maleńką żabkę (żywą :) ), lecz nie mogliśmy określić jej gatunku. Przed wyjazdem obiecałem Mamie, że przywiozę jej trochę grzybów i obietnicy dotrzymałem. Mimo, że jechałem na rowerze, to jeszcze wypatrywałem grzybów. Znalazłem kilkanaście - w sam raz na sos ;-)).
       Jadąc trasą rowerową do osady Tarchalskie, napotkaliśmy padalca, który naprawdę znieruchomiał na nasz widok, może udawał martwego? Wszyscy, oprócz pana Marka, bardzo się zdziwili, gdyż pierwszy raz widzieliśmy padalca. Mogliśmy spokojnie go obejrzeć. Był wspaniały. Jego kolory wprawiły nas w zachwyt, mimo że to niby zwykłe zwierzę. Dla jego bezpieczeństwa, za pomocą patyka, sprowadziliśmy go na pobocze drogi.
       Dojechaliśmy do końca trasy. Jej długość to około 60 km. Na całej trasie oczywiście słychać było wiele licznych szpaków i sikor. W domu byłem o koło godzinie 17. Zachęcam wszystkich na tego typu wycieczki, zwłaszcza gdy ma sięszczęście mieć wspaniałą pogodę.

początek strony

Nowości

Do naszej Grupy przystąpiło już 146 osób

Nowa korespondencja z Grecji

Obrączkowanie bocianów białych na ziemi jarocińskiej w latach 2002-08

otwórzPublikacje członków PwG OTOP

Akcja „Labute 2008” obrączkowania łabędzi niemychw Hradcu Králové i Pardubicach

Obserwacje łabędzi krzykliwych z obrożami szyjnymi w wielkop. części Dol. Baryczy

Pomóż ptakom i przyrodzie po pożarach w Grecji!

Polskie bociany w prasie greckiej

Obrączkowanie bocianów czarnych w Pł. Wielkopolsce - aktualizacja

Ptaki w budynkach (ulotka pdf)

New articles in English about White Storks in the South Wielkopolska region

Rekordy długości życia bociana białego i bociana czarnego

Pierwsze obserwacje bocianów białych w powiecie ostrowskim wiosną 2007r.


SUBSKRYPCJA
e-mail:
strona główna OTOP

www.birdlife.net

odwiedź stronę CZAPLONA

Zapraszamy

              © Południowowielkopolska Grupa OTOP, webmaster: Marcin Rachel