KSIĘGA GOŚCI
zobacz księgę wpis do księgi
wt., 7.04.2007 - 8355 gości Liczba wizyt od 17 maja 2004r.

Strony o ptakach Polski



|
 |
|
 |
| WITAMY NA STRONIE PwG OTOP! |
Akcja pomocy pisklętom bocianim z Przygodzic |
|
1 VI 2009 - w Dzień Dziecka trzeba było pomóc „bocianim dzieciom” z monitorowanego internetowo bocianiego gniazda w Przygodzicach. Dwa pisklęta uwolniono od długiego fragmentu odpadu poubojowego, który utkwił w ich dziobach. Ponadto usunięto martwe pisklę, które padło w gnieździe poprzedniego dnia, a jego gnicie stanowiło zagrożenie sanitarne dla leżących przy nim żywych piskląt.
Akcja ta stanowi dobry przykład, jak można wykorzystać monitoring gniazd ptaków do bezpośredniej im pomocy w sytuacjach zagrożenia.
Ostatnie dni były bardzo smutne dla miłośników słynnych na świecie bocianów z Przygodzic, oglądanych na stronach internetowych www.bociany.ec.pl i www.bociany.ittv.pl w ramach projektu „Blisko bocianów”. Kolejno 29 V i 31 V, w czasie długich deszczy i zimna, padły w gnieździe dwa z piątki wyklutych w okresie 15-20 V piskląt: 29 V najsłabszy i najmniejszy (wykluty 20 V) „Piątaszek”, a 31 V (w Dzień Bociana Białego…) kolejne pisklę. To pierwsze zostało najprawdopodobniej połknięte przez rodzica, który wypluł go tak jak inny pokarm reszcie rodzeństwa. To zachowanie, niezrozumiałe i odrażające dla niektórych ludzi, ma swój sens biologiczny - martwe pisklę to źródło mięsa i substancji odżywczych dla pozostałych, umożliwiając im przeżycie. Inna sytuacja była z drugim martwym pisklęciem, sporo większym. Leżało ono w środku gniazda, tuż przy żywych pisklętach, które często leżały nawet na nim. Przez dwa dni rodzice nie usunęli trupka, zaczęło się jego gnicie, grożące higienie gniazda i zdrowiu pozostałych piskląt.
 Fot. Paweł T. Dolata (PwG OTOP)
Dodatkowo popołudniem 1 VI obserwatorzy gniazda zauważyli, że w dziobach dwóch piskląt utkwił długi, jasny przedmiot przyniesiony przez rodzica jako pokarm. Przez ok. dwie godziny pisklęta nie mogły się same od niego uwolnić, pomimo stałych prób. Jedna z internautek, członkini Południowowielkopolskiej Grupy OTOP Justyna Jendras powiadomiła mnie telefonicznie o tym zagrożeniu. Po obserwacjach z ziemi i przez Internet zdecydowałem o konieczności podjęcia akcji wyplątania piskląt jeszcze przed nadejściem wieczora, a zarazem usunięcia trupka. Dyżurny oficer Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowie Wielkopolskim, aspirant Jarosław Nowakowski, natychmiast po przedstawieniu sytuacji wykazał zrozumienie i postawił do naszej dyspozycji specjalny podnośnik koszowy Straży, kierowany przez aspiranta Piotra Golińskiego. W ciągu kilkunastu minut przygotowań, Wojtek Kaźmierczak z PwG OTOP zaopatrzył nas w sklepie w zapas wątróbek i serc drobiowych, którymi chcieliśmy nakarmić wygłodniałe (dwa z nich nie mogły nic połknąć z powodu zapchanych dziobów) i wyziębione, a więc potrzebujące zwiększonej energii pisklaki.
 Fot. Paweł T. Dolata (PwG OTOP)
Po przybyciu na miejsce, spokojnie rozstawiliśmy podnośnik, aby nie płoszyć zbyt wcześnie dorosłego bociana, była to samica. Udało się to, bo spłoszyła się dopiero, gdy kosz podnośnika zbliżył się na parę metrów, co dokumentuje fotografia, niezbyt udana ze względu na wieczór i pochmurną pogodę.
 Fot. Paweł T. Dolata (PwG OTOP)
Do samego rozpoczęcia akcji mieliśmy bieżące informacje telefoniczne od internautów (Evy Stets, Lucyny Ciesielskiej i jeszcze paru osób), iż bociany nadal są zaplątane za dzioby. Widok po zbliżeniu się do gniazda był jeszcze gorszy niż z kamery: zmoknięta kupka trzech bocianów, z tego dwóch powiązanych dziobami, leżąca bezpośrednio na trupku czwartego.
 Fot. Paweł T. Dolata (PwG OTOP)
Zaczęliśmy z Wojtkiem akcję od usunięcia martwego pisklęcia, którego niebywały smród pokazywał zaawansowanie procesu gnilnego. Ważył on 540 g, był już mocno wciśnięty w wyściółkę gniazda, i to właśnie prawdopodobnie obie te przyczyny nie pozwalały rodzicowi po prostu go udźwignąć i wyrzucić z gniazda. Dokładne badania dra hab. Piotra Profusa z Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Krakowie wykazały, że zdobycz doroslych bocianów na Górnym Śląsku maksymalnie, i to tylko jedna na kilkaset, ważyła ok. 400 g (Profus 2006 Studia Naturae nr 50), większej zapewne nie potrafią one zdobyć lub właśnie unieść.
Miejsce, z którym wcześniej leżał trupek, wyścieliliśmy świeżą trawą jako izolacją. Usunęliśmy też „coś”, w co zaplatane były dzioby bocianów. Był to liczący 52 cm kawałek jelita cienkiego od świni, prawdopodobnie wyrzucony gdzieś na łąkę lub podwórze jako odpad poubojowy, i tam znaleziony przez dorosłego bociana.
 Pomiar dzioba Fot. Eva Stets (PwG OTOP)
Z dzioba jednego pisklaka zszedł dość łatwo, w dziobie drugiego był zaczepiony bardzo mocno i ten ptak prawdopodobnie nie pozbyłby się tego samodzielnie (próbował przez trzy godziny!!!), co mogło mieć podwójnie niekorzystne następstwa: gnicie skóry w dziobie i uniemożliwienie pobierania pokarmu przez jego zablokowanie.
Dwa większe pisklęta ważyły po 1,3 kg, mniejszy 0,8 kg. Długości ich dziobów wynosiły 5,5; 5,1 i 4,6 cm - łatwo sobie wyobrazić jak trudno było im połknąć 52-cm przedmiot.
Korzystając z okazji, nakarmiliśmy pisklęta świeżą, drobno posiekaną wątróbką i sercami drobiowymi. Szkoda, że w Polsce nie rozwinęła się jeszcze sieć polskich sklepów „Bocian” z Wielkiej Brytanii, bo pewnie artykuły stamtąd smakowałyby boćkom najbardziej.
 Karmienie młodych na przygodzickim gnieździe Fot. Eva Stets (PwG OTOP)
A niestety ostrowskie sklepy „Żabka” nie posiadają herbowego produktu w asortymencie. Równie dużą porcję podrobów pozostawiliśmy na brzegu gniazda, z nadzieją, że przy kolejnym karmieniu pisklęta zjedzą go wraz z pokarmem wyrzuconym przez rodzica.
Cała operacja trwała 16 minut, a w 4 minuty po niej, jeszcze zanim podnośnik odjechał spod gniazda, wróciła do niego dorosła bocianica. Przez cały czas akcji bacznie się ona nam przyglądała z sąsiedniego kominka budynku pokrytego blachą widocznego po lewej stronie obrazu z kamery. Na kominku tym para bocianów z monitorowanego gniazda zbudowała letnie gniazdo w ubiegłym roku. Bocianica po powrocie nie doceniła naszego poczęstunku, wyrzuciła cały zapas pozostawionych podrobów, po czym usiadła i zaczęła spokojnie ogrzewać pisklęta.
Z pomoc w akcji dziękuję Wojtkowi Kaźmierczakowi, panom aspirantom Piotrowi Golińskiemu i Jarosławowi Nowakowskiemu z PSP w Ostrowie, a internautom za bieżące informacje o sytuacji w gnieździe.
liczba odsłon:
Opracował: Paweł T. Dolata, Południowowielkopolska Grupa OTOP, p.dolata@op.pl |
|
| Dodał: Paweł T. Dolata, dnia 02.06.2009, 10:23 |
[skomentuj] [wróć do newsów]
| PsNews::info |
| Pan Paweł Dolata jest wspaniałym CZŁOWIEKIEM.Obserwuje gniazdo w Przygodzicah, widziałam zmagania ptaków z tym pokarmem i miałam obawy o boćki.Wielkie dzięki dla Pana za serce i rozum w działaniu. |
| atrenzis |
<| 02.06.2009, 15:50 | /table>
| PsNews::info |
Ja mam okazję obserwować bocianie gniazdo na kominie w Gdańsku św. Wojciechu. od wielu lat przylatują tam boćki. Chyba dobrze im tam bo młodych jest zawsze od 3-4 a któregoś roku było 5. Przylatują chybaostatnia "turą" pod koniec kwietnia. Są piękne, czasem chodzą po łąkach i polu, można z całkiem bliska im się przyjrzeć. Mają cudne oczy. Kiedyś jeden chodził między 2 pracującymi w polu maszynami rolniczymi. W Gdańsku są takie miejsca,gdzie mieszkańcy żyją z rolnictwa. Bociany dobrze sie tu widocznieczują. |
| Ewa |
<| 03.06.2009, 12:58 | /table>
| PsNews::info |
| Dzięki Wam uwrażliwiłam się na ptaki. Jestem pełna podziwu dla LUDZI, którzy zajmują się projektem. |
| gość |
<| 16.06.2009, 21:44 | /table>
| PsNews::info |
| Obserwowałam tą akcje na monitorze komutera. Dobrze, ze udało sie pomoc maluchom. Pozdrawiam. |
| Jola |
<| 06.07.2009, 11:46 | /table>
| PsNews::info |
Jesteście nieziemscy! Rozpłakałam się jak czytałam cosię w tym roku działo . Niestety nie mogłam obserwować tegorocznych narodzin i wychowania naszych ptaków ... ale naprawdę jestem wdzięczna Myza |
| myza |
<| 08.08.2009, 04:18 | /table>
Powered by PsNews
Wcześniejsze wiadomości
Nasze forum o bocianach, ptakach krukowatych, pomaganiu ptakom, literaturze ...
W wynikach wyszukiwania pokazuje się każda podstrona,
jeżeli szukany wyraz znajduje się w ''menu'' po prawej
lub lewej stronie witryny
Dotychczas wsparli nas
Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu; Urząd Gminy i Miasta Nowe Skamierzyce; Urząd Gminy i Miasta Odolanów; Urząd Gminy Ostrów Wielkopolski; Urząd Gminy Przygodzice; Urząd Gminy Sośnie; Urząd Miasta i Gminy w Kępnie; Gminny Ośrodek Kultury w Przygodzicach; Powiatowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Ostrowie Wlkp.; Fundusz Grantowy dla Ostrowa Wielkopolskiego; Wydział Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa Starostwa Powiatowego w Kępnie; Internet Buissnes Center Polska, Wydział Oświaty Starostwa Powiatowego w Kępnie; MULTICO; Eko i MY; Wydawnictwo LOP; Zakład Usług Ogrodniczych Mikołaja Rybaka - Kępno; Kancelaria Prawnicza "Aleksander Woźniak i Partnerzy"; Intermarche Kępno; SEVEN – wszystko dla biura (Kępno); Sklep 14 – Wełdziński (Kępno); HELKON – Konarski; PRZYRODNICZE.pl.
| Strona prawidłowo wyświetlana w:
|
|
|
| | |