8 i 12 VII 2004 - w Aniołkach koło Ostrzeszowa sfotografowano i sfilmowano albinotyczne pisklę jaskółki dymówki.
Informację o niezwykłej jaskółce otrzymał Marcin Siedlecki z Południowowielkopolskiej Grupy OTOP od swojego wujka, pana Henryka Grześka, leśniczego Leśnictwa Aniołki koło Ostrzeszowa (woj. wielkopolskie). Pan Grzesiek zauważył białe pisklę obok 3 normalnie ubarwionych w gnieździe w nieużywanej oborze przy leśniczówce. Dokładne oględziny przez uprawnionego obrączkarza wykazały, że pisklę jest całkowitym albinosem - ma zupełnie białe upierzenie, jasnoróżowy dziób i nogi oraz czerwone źrenice oczu. Taki wygląd ma podłoże genetyczne - u osobnika tego występuje gen recesywny zamiast genu lub genów warunkujących wytwarzanie specjalnych enzymów, które z kolei powodują wytwarzanie ciemnych barwników z grupy melanin. Gen albinizmu jako gen recesywny mogą przenosić normalnie ubarwieni rodzice, i tak właśnie było w Aniołkach.
Zdaniem prof. Jana Sokołowskiego w "Ptakach ziem polskich" albinotyczne dymówki występują "dość często" (w porównaniu z innymi gatunkami), ale takie wrażenie wynikało raczej z ich gniazdowania w odkrytych gniazdach w zabudowaniach, co ułatwia zauważenie białego pisklęcia przez ludzi. W czasie ogólnopolskiego programu badawczego "Dymówka" wśród kilkudziesięciu tysięcy zaobrączkowanych w latach 2000-2003 ptaków tego gatunku nie stwierdzono żadnego albinosa (dane Zakładu Ornitologii PAN w Gdańsku). W Południowej Wielkopolsce widziano co najmniej dwukrotnie latające białe dymówki: w Przygodzicach (R. Kaczmarek) i latem 2002 r. pod Żerkowem (P. T. Dolata, J. Pietrowiak, B. Skrzypczak), ale u takich ptaków nie było możliwości dokładnych ich oględzin.
Białą jaskółkę zaobrączkowano, sfilmowała ją ekipa TVP z Poznania, a nagranie to trafiło m. in. do "Teleexpressu" i wielkopolskiego "Teleskopu". Informacja o niej znalazła się też w serwisie Polskiej Agencji Prasowej. "Oryginalnością" przy opisie niezwykłej jaskółki "wyróżnił" się dziennik "Fakt", podając, że takie ubarwienie jest spowodowane ... "brakiem słońca", pomimo dokładnego tłumaczenia sprawy dziennikarce pisma. Być może miał to być dowód poczucia humoru redakcji, jednak przede wszystkim była to bzdurna dezinformacja. Na dodatek w piśmie opublikowano inny tekst, niż przedstawiony wcześniej do autoryzacji.
Białą dymówkę można obejrzeć w naszej Galerii na fotografiach wykonanych przez Marka Radziszewskiego.
