6 kwietnia br. na wniosek PwG OTOP funkcjonariusze Policji zajęli w lombardzie w Ostrowie Wielkopolskim wystawiane tam (w tym w oknie) i oferowane do sprzedaży 5 spreparowanych okazów zwierząt objętych ochroną gatunkową ścisłą na mocy § 1 Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 26 września 2001 r. w sprawie określenia listy gatunków zwierząt rodzimych dziko występujących objętych ochroną gatunkową ścisłą i częściową oraz zakazów dla danych gatunków i odstępstw od tych zakazów (Dz. U. z 2001 r. Nr 130, poz. 1456): 3 wiewiórki, kaczkę płaskonosa i czajkę.
W stosunku do gatunków objętych ochroną ścisłą art. 27b ustawy o ochronie przyrody (Dz. U. z 2001 r. Nr 99, poz. 1079 ze zm.). zakazuje m. in.:
"4) preparowania martwych, w tym znalezionych, zwierząt lub ich części, bez zezwolenia wojewody,
5) przetrzymywania spreparowanych zwierząt lub ich części, bez zezwolenia wojewody, (...)
9) zbywania, nabywania, oferowania do sprzedaży, wymiany, darowizny, a także wwożenia i wywożenia poza granice państwa żywych, martwych, spreparowanych w całości albo ich części oraz produktów pochodnych (...)"
Złamanie tych przepisów stanowi automatycznie wykroczenie z art. 58 ustawy o ochronie przyrody i w tej sprawie zostanie wszczęte przez Policję postępowanie.
Dzień wcześniej (5 IV) informowaliśmy o tym fakcie właściciela lombardu, prosząc go jedynie o wycofanie chronionych zwierząt ze sprzedaży. Właściciel powiedział, że zwierzęta te są na sprzedaż, a cena kaczki wynosi przykładowo 100 zł. Był świadomy, że jest to chroniony i rzadki płaskonos. Powiedział też, że jest myśliwym i wie co może robić, lekceważąco kazał nam przyjść z Policją, to "im wytłumaczy". Właśnie jako myśliwy i członek Polskiego Związku Łowieckiego powinien posiadać pełną znajomość gatunków łownych i chronionych oraz przepisów prawa dotyczących ich ochrony, gdyż musiał zdawać obowiązkowe egzaminy ze znajomości tych zagadnień. W tej sytuacji nie może być mowy o nieznajomości przez niego prawa i działaniu nieumyślnym, dlatego sprawę skierowano na Policję. Fakt z kim mieliśmy do czynienia oddaje taki szczegół - w czasie zatrzymania właściciel lombardu głośno opowiadał policjantom, że strzela do zwierząt i do takich jak przedstawiciel OTOP też by strzelał !
Informację o powyższej sprawie przekazano do wiadomości Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Poznaniu i Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miejskiego w Ostrowie.
Finał sprawy (19 listopada 2004)