10 IX 2006 - 47 osób wzięło udział w rowerowej trasie przyrodniczej, prowadzonej przez członków Południowowielkopolskiej Grupy OTOP w ramach tradycyjnego rajdu z metą w Antoninie, organizowanego przez Polskie Towarzystwo Turystyczno -Krajoznawcze - Oddział w Ostrowie Wielkopolskim.
Rajd, jeden z niewielu w Polsce o tak długiej tradycji i tak dużej liczbie uczestników (ostatnio corocznie po kilkaset osób), służy upamiętnieniu pobytu Fryderyka Chopina w Antoninie, udostępnieniu uczestnikom jego muzyki oraz rozpowszechnieniu walorów turystyczno-krajoznawczych Południowej Wielkopolski i idei ochrony środowiska naturalnego. Trasy przyrodnicze poprzednich rajdów cieszyły się dużą popularnością.
W tym roku OTOP-owska trasa przyrodnicza Rajdu była trasą rowerową (trasa nr 8). Prowadził ją Paweł T. Dolata przy pomocy Wojtka Kaźmierczaka i Adama Stangreta, wszyscy z PwG OTOP. Rozpoczęliśmy o godzinie 9.00 zbiórką przed ogródkami działkowymi przy ul. Strzeleckiej w Ostrowie. Trasa biegła przez Wysocko Małe, Przygodzice, Janków Przygodzki, Trzcieliny, Nadstawki, Dębnicę, Kociembę do Antonina (razem 24 km).
Główną grupę uczestników (33 osoby) stanowiła drużyna „Zdobywcy” ze Szkoły Podstawowej Sióstr Salezjanek w Ostrowie Wielkopolskim, czyli uczniowie tej szkoły wraz z opiekunami (nauczyciele i rodzice), kierowana przez nauczycielkę przyrody, panią Bognę Szymanek. Ponadto uczestniczyły dwie czteroosobowe grupy rodzinne (drużyna TAJMS państwa Stodolnych i drużyna państwa Szymczaków) oraz dwa tandemy: „Bieszczady” Krzysztofa Dery i dwójka pani Barbary Grzegorowskiej.
Na naszej trasie znalazły się Stawy Przygodzickie, słynne z bogatej fauny (szczególnie ptaków) i flory; a prawie cały czas jechaliśmy przez Park Krajobrazowy i Ostoję Specjalnej Ochrony Ptaków „Dolina Baryczy”.
Pierwszym przystankiem były Przygodzice, gdzie zapoznałem uczestników z zabytkową stróżówką majątkową z 1813 r. (obecnie remontowaną, m.in. na izbę regionalną), internetowo monitorowanym gniazdem bociana białego przy Urzędzie Gminy oraz miejscowymi pomnikami, w tym głazem - pomnikiem 600-lecia Przygodzic. Przy cmentarzu w Przygodzicach opowiedziałem o znalezionym tu w 1911 r. grobie wojownika z czasów rzymskich, opisanym przez słynnego archeologa, prof. Kostrzewskiego. Można się tu też było przyjrzeć niepłochliwemu i bardzo ładnemu dzwońcowi, siedzącemu na samym czubku niedużego świerku.
Kolejnym przystankiem był Janków Przygodzki, gdzie mowa była o kościele z 1925 r. projektu architekta Adama Ballenstaedta oraz o izbie pamięci miejscowej Szkoły Podstawowej im. Powstania Wielkopolskiego, poświęconej powstaniu wielkopolskiemu oraz powstaniom śląskim. Jeśli chodzi o przyrodę, skupiliśmy się na dużej kolonii kawek na budynkach szkoły, przedszkola, kościoła i plebanii, a ptakom tym można się było przyjrzeć. Wysoko na niebie zauważyliśmy tez jastrzębia.
Po kolejnym odcinku trasy, zatrzymaliśmy się nad mostkiem nad początkowym odcinkiem rzeki (a w tym miejscu jeszcze rzeczki) Barycz. Przy okazji widzieliśmy myszołowa, błotniaka stawowego i liczne mewy śmieszki. Te ostatnie były już na pobliskim stawie Drygas 6 w kompleksie stawów rybnych Trzcieliny. Na dalszych stawach można było obejrzeć łabędzie nieme, czaple siwe, perkozka, perkoza dwuczubego, a na łąkach kolejne dwa myszołowy i stado ok. 350 czajek.
We wsi Nadstawki wjechaliśmy na długi odcinek drogi leśnej Nadleśnictwa Antonin. Walka z piachem pod kołami nieco utrudniała niestety podziwianie sosnowego lasu i kwitnących krzewów wrzosu. Po powrocie na asfalt, dojechaliśmy do Dębnicy, a stąd do Kociemby. Przed tą osadą uratowaliśmy sprzed kół naszej kolumny rzadkiego płaza - kumaka nizinnego, który nieopatrznie znalazł się na środku szosy. Trasę zakończyliśmy w rezerwacie przyrody „Wydymacz”, gdzie oglądaliśmy rodzinę łabędzi niemych i stado łysek, a uczestnicy dokonali pomiaru pomnikowego dębu szypułkowego, który mierzył w obwodzie około 5,5 uczestnika (ich rozpiętości rąk), czyli około 7 metrów.
Tutaj też odbył się konkurs krajoznawczy dla młodzieży z naszej trasy, w którym pierwsze miejsce zajęli reprezentanci drużyny TAJMS, a drugie przedstawiciel drużyny Szymczaków. Potem już tylko czekał na nas zabytkowy pałac książąt Radziwiłłów w Antoninie, zbudowany w latach 1821-1826 i otaczający go stary park, a w nim meta rajdu oraz gorąca grochówka.

Na trasie rajdu: Paweł T. Dolata opowiada o gnieździe bocianim z kamerą internetową w Przygodzicach. Fot. Jacek Stodolny.